demoskop.pl

Spis tematów / Rynki i konsumpcja

Kieszonkowe dzieci: ile dostają i na co wydają

Opublikowano 29 października 2026

Badania kieszonkowego prowadzi się w Polsce od ponad dwudziestu lat. Na początku lat 2000. mowa była o kilkudziesięciu złotych miesięcznie dla nastolatków. Dziś dla dużej części starszych dzieci norma to kilkaset złotych.

Najnowsze dane

W badaniu przeprowadzonym w 2025 roku przez IBRiS na zlecenie operatora płatności Blik 37% rodziców deklarowało, że ich dziecko dostaje ponad 300 zł miesięcznie. Kwoty wyraźnie zależą od wieku i miejsca zamieszkania:

Ostatni wynik może zaskakiwać, bo w dużych miastach dochody są wyższe. Jedno z możliwych wyjaśnień: w metropoliach rodzice częściej płacą za dzieci bezpośrednio (karta miejska, zajęcia, telefon), a kieszonkowe jest pieniędzmi "na drobne". W mniejszych miejscowościach kieszonkowe częściej pokrywa także większe wydatki. Tego jednak badanie wprost nie sprawdza.

Na co dzieci wydają

Lista od lat jest podobna: słodycze, przekąski i napoje, potem rozrywka (gry, aplikacje, wyjścia ze znajomymi), ubrania i kosmetyki u starszych dzieci. Zmieniła się forma: coraz więcej dzieci ma własne konto, kartę albo aplikację płatniczą, więc pieniądze przestały być wyłącznie gotówką w portfelu. Dzieci także wpływają na zakupy rodziców, od wyboru jedzenia po elektronikę, co opisujemy w tekście o dzieciach jako konsumentach.

Jak czytać badania kieszonkowego

  1. Kto odpowiada? Zwykle rodzice. Nie zawsze wiedzą dokładnie, ile pieniędzy dziecko ma z innych źródeł (od dziadków, z prezentów, z dorywczej pracy).
  2. Kto zlecił badanie? Banki i operatorzy płatności, którzy oferują konta dla dzieci, mają naturalny interes w temacie. To nie unieważnia wyników, ale warto zwracać uwagę, jak sformułowano pytania i które liczby trafiły do komunikatu.
  3. Przedziały czy średnia? Wyniki w przedziałach ("101-200 zł") są bardziej wiarygodne niż jedna średnia, którą łatwo zawyżają pojedyncze bardzo wysokie kwoty.
  4. Kwoty nominalne. Porównując z danymi sprzed 20 lat, trzeba pamiętać, że ceny w tym czasie znacznie wzrosły. Realny wzrost kieszonkowego jest mniejszy, niż sugeruje porównanie złotówek.

Kieszonkowe jako lekcja finansów

Eksperci od edukacji finansowej zwykle radzą, żeby kieszonkowe było regularne, w ustalonej wysokości i żeby dziecko samo decydowało, na co je wyda, także wtedy, gdy popełnia błędy. Regularna, przewidywalna kwota uczy planowania lepiej niż pieniądze dawane "na żądanie". O tym, jak Polacy oszczędzają jako dorośli, piszemy w tekście o oszczędzaniu.

Źródła